Następne kilka lat zapowiada się bogato dla użytkowników iPhone'a: różne analizy banków inwestycyjnych sugerują, że iPhone 18 będzie droższy niż iPhone 17 Wynika to przede wszystkim z gwałtownego wzrostu cen pamięci RAM i pamięci masowej. Apple podobno osiągnęło już granicę swoich możliwości, aby pokryć ten dodatkowy koszt bez przerzucania go na konsumentów.
Sytuacja ta nie dotyczy tylko Stanów Zjednoczonych. Europa i HiszpaniaNa rynkach, gdzie ceny iPhone'ów są już wysokie ze względu na podatki i kursy walut, każdy dodatkowy wzrost cen może być szczególnie dotkliwy. Prognozy sugerują możliwy skok cen poszczególnych modeli oraz zmiany w strategii wprowadzania na rynek w celu złagodzenia tego wpływu.
Dlaczego iPhone 18 będzie droższy od iPhone'a 17
Według różnych raportów wewnętrznych, do których uzyskały dostęp takie podmioty jak JPMorgan i Morgan Stanley, Apple stoi w obliczu bezprecedensowej presji rynek pamięciKoszt pamięci RAM i pamięci masowej, który do tej pory miał stosunkowo umiarkowaną pozycję w rachunku za materiały, podobno w ostatnich kwartałach gwałtownie wzrósł.
Dokumenty te wskazują, że Według doniesień Apple zaakceptowało znaczne podwyżki cen w umowach z głównymi dostawcami pamięci, takimi jak Samsung Electronics i SK Hynix. Firmie udało się przez jakiś czas powstrzymać się od zmiany ceny detalicznej iPhone'a, ale ta marża kończy się tuż przed premierą iPhone'a 18.
Interpretacja analityków jest jasna: utrzymać tę samą cenę co iPhone 17 Stałoby się to coraz bardziej skomplikowane, zwłaszcza jeśli chcielibyśmy oferować konfiguracje z większą ilością pamięci wewnętrznej, a to właśnie one wymagają więcej pamięci, a zatem generują większe dodatkowe koszty.
W jednym z raportów wprost stwierdzono, że Według doniesień Apple nie ma już miejsca na utrzymanie iPhone’a 18 na tym samym poziomie co iPhone’a 17. bez ruszania cen. W tym przypadku najbardziej prawdopodobnym scenariuszem rozważanym przez te banki jest ogólny wzrost cen poszczególnych modeli, przynajmniej w wersjach odpowiadających zeszłorocznym.
Rola pamięci: od kosztu wtórnego do protagonisty
Do niedawna pamięć była po prostu kolejnym elementem składowym iPhone'a. JPMorgan szacuje, że obecnie stanowi to około 10% kosztów produkcji urządzenia. Jednak prognozy na rok 2027 całkowicie zmieniają obraz sytuacji.
Ta sama analiza przewiduje, że jeśli tendencja się utrzyma, Koszt pamięci RAM i pamięci masowej może stanowić nawet 45% całkowitego kosztu materiałów iPhone'a około 2027 roku. Oznacza to, że prawie połowa budżetu na podzespoły byłaby skoncentrowana w jednej sekcji, co całkowicie zaburzyłoby zwykłą równowagę w projektowaniu sprzętu.
Ta eskalacja nie wynika jedynie z chwilowego wzrostu cen, ale z fundamentalna zmiana na rynku pamięciPopyt na centra danych i usługi sztucznej inteligencji, stymulowany przez takich gigantów jak Nvidia i dużych dostawców usług w chmurze, pochłania znaczną część dostępnych mocy produkcyjnych.
Firmy budujące infrastrukturę AI to płacąc więcej i zabezpieczając długoterminowe kwoty produkcyjneTo pozostawia mniej miejsca dla tradycyjnych klientów, takich jak Apple. W rezultacie powstaje środowisko, w którym producenci pamięci mogą priorytetowo traktować tych, którzy płacą więcej i podpisywać bardziej konkurencyjne umowy.
Ten kontekst stawia Apple w delikatnej sytuacji: Nie jest już dominującym klientem, który może narzucać swoje warunki jak w przeszłości. Teraz musi konkurować wolumenem, ceną i gwarancjami dostaw, co zmniejsza jej siłę negocjacyjną i zwiększa ostateczny koszt każdego komponentu.
Raporty JPMorgan i Morgan Stanley: co dokładnie mówią
Raport JPMorgan, cytowany przez specjalistyczne media międzynarodowe, przedstawia scenariusz, w którym Apple może nadal utrzymywać obecne ceny w krótkim okresieabsorbując część zwiększonych kosztów w swoich marżach. Jednakże ten bufor byłby uważany za ograniczony czasowo.
Zgodnie z tą analizą, W roku 2026 Apple nadal będzie miało możliwość pokrycia dużej części dodatkowych kosztów. Wynika to z rosnących kosztów pamięci, choć kosztem nieznacznego spadku rentowności w przeliczeniu na jedno urządzenie. Byłby to rodzaj środka zapobiegawczego, mającego na celu uniknięcie gwałtownego wzrostu cen z roku na rok.
Problem pojawia się w prognozach na rok 2027. Jeśli pamięć rzeczywiście będzie stanowić około 45% kosztu iPhone'a, Utrzymanie stabilnych cen wiązałoby się z rezygnacją ze znacznej części zysku., co jest mało prawdopodobne w firmie, która historycznie utrzymywała bardzo wysokie marże.
Dlatego w samym raporcie rozważa się możliwość, że Apple powinno zacząć dostosowywać ceny zanim osiągnie ten krytyczny punkt.wprowadzenie stopniowych podwyżek cen, począwszy od generacji iPhone'a 18. Chodzi o rozłożenie wpływu na dwa lata, aby uniknąć zbyt agresywnego wzrostu cen podczas jednego wprowadzenia na rynek.
Tymczasem Morgan Stanley koncentruje się na krótkim terminie i kolejnym przedziale. Analitycy uważają, że Apple nie będzie w stanie powtórzyć ceny iPhone’a 17 w przypadku iPhone’a 18W rzeczywistości szacują, że minimalny wzrost wyniesie około 100 USD na model w porównywalnych konfiguracjach, przynajmniej na rynku amerykańskim.
Jak podwyżka cen może wpłynąć na Hiszpanię i Europę?
Chociaż liczby użyte w raportach opierają się na Rynek amerykański jako punkt odniesieniaWszelkie odchylenia od ceny oficjalnej są zazwyczaj przenoszone na Europę, po uwzględnieniu podatków pośrednich (takich jak VAT) i kursu wymiany euro w stosunku do dolara.
W praktyce wzrost o około 100 dolarów w USA mógłby być równoważny wzrost cen o kilkadziesiąt euro za model w HiszpaniiW zależności od tego, jak Apple zdecyduje się zaokrąglić ceny, nie będzie zaskoczeniem, jeśli różnice w cenach między pojemnościami pamięci masowej będą wyraźniejsze.
Kolejnym kluczowym punktem jest to, że wzrost niekoniecznie musi być jednolity. Modele z większą ilością pamięci są bardziej podatne na ataki. biorąc pod uwagę wzrost kosztów tych podzespołów, można zasadnie sądzić, że wersje o większej pojemności mogą być droższe od wersji podstawowych.
Na rynkach europejskich, gdzie panuje silna konkurencja w segmencie premium, takich jak Niemcy, Francja czy sam rynek hiszpański, Apple będzie musiało zrównoważyć te wzrosty wyraźnymi ulepszeniami. w funkcjach, kamerze, funkcjach sztucznej inteligencji lub autonomii, aby uzasadnić użytkownikom zmianę.
Analitycy uważają jednak, że nawet w przypadku droższego iPhone'a 18 Apple utrzymałoby pozycję konkurencyjną w porównaniu z takimi rywalami jak Samsung czy główni chińscy producenci w segmencie premium. Różnica polega na tym, że marża przewagi cenowej będzie mniejsza niż w poprzednich cyklach.
Środki Apple mające na celu ograniczenie wpływu: kalendarze i segmentacja
Biorąc pod uwagę ten scenariusz, raporty wskazują, że Apple rozważa różne strategie łagodzenia skutków ciosuJedno z nich polega na zabawie harmonogramem wydań i rozmieszczeniem modeli w ciągu roku.
Niektóre źródła podają, że globalna premiera iPhone'a 18 Mogłoby to nastąpić w swoistej „fali rozdzielenia”, gdzie droższe modele byłyby wprowadzane na rynek w tradycyjnym okresie jesiennym, a tańsze warianty byłyby opóźnione do wiosny. To rozdzielenie pozwoliłoby na rozłożenie produkcji i zużycia pamięci na kilka etapów.
Ten ruch miałby podwójny skutek: z jednej strony, Zmniejszyłoby to presję na łańcuch dostaw. w miesiącach największego popytu; z drugiej strony dałoby to Apple większą swobodę w reagowaniu na zmiany cen pamięci przed ostatecznym ustaleniem cen najoszczędniejszych modeli.
Innym środkiem, który jest już stosowany w przypadku innych produktów, jest eliminacja mniej opłacalnych konfiguracji Zamiast podnosić cenę. Przypadek Maca mini bez podstawowej wersji 256 GB ilustruje tę strategię: atrakcyjna cena początkowa zostaje zachowana, ale opcja o niższej pojemności zostaje wycięta.
W przypadku iPhone'a 18 tę logikę można przełożyć na większa różnica cenowa między skokami magazynowymi lub w zniknięciu pewnych kombinacji, które przestają być wykonalne przy nowym koszcie pamięci.
Presja na całą gamę produktów Apple, nie tylko na iPhone’a
Chociaż logicznie rzecz biorąc, uwaga mediów skupia się na przyszłości iPhone 18 i możliwa podwyżka cenyWzrost kosztów pamięci jest zauważalny również w innych rodzinach produktów Apple, od komputerów Mac po iPady.
Na przykład w przypadku laptopów firma w ostatnim czasie utrzymywała stosunkowo sztywna polityka cenowa W porównaniu z konkurencją, cena MacBooka Air z procesorem M4 na niektórych rynkach była niższa niż cena alternatywnych produktów firmy Microsoft o podobnych specyfikacjach, co może wskazywać, że Apple wstrzymywało się z ceną.
Jednakże raporty ostrzegają, że Ta strategia zaczyna przynosić efekty.Rosnące koszty pamięci zmuszają firmy do podejmowania decyzji, takich jak gromadzenie zapasów określonych typów pamięci RAM (np. LPDDR5) lub dostosowywanie podstawowej konfiguracji pamięci masowej w niektórych modelach, aby utrzymać konkurencyjność.
Podobno sama firma Apple przyznała w jednym ze swoich ostatnich telefonów do inwestorów, że spodziewa się „Znaczny” wzrost kosztów pamięci w określonych kwartałach, co ogranicza pole manewru przy ustalaniu cen dla całego asortymentu.
W tym kontekście rodzina iPhone’ów staje się kluczowym barometrem: jeśli flagowy model zacznie być droższyJest prawdopodobne, że reszta katalogu również będzie, w większym lub mniejszym stopniu, odzwierciedlać tę presję kosztów.
Zmiana cyklu w łańcuchu dostaw Apple
Analitycy, poza konkretnymi liczbami, zgadzają się, że tak się dzieje strukturalna zmiana pozycji Apple w łańcuchu dostawOd lat firma wykorzystuje swoją wielkość i przewidywalność, aby negocjować korzystne warunki z kluczowymi dostawcami.
Pojawienie się projektów z zakresu sztucznej inteligencji na dużą skalę zachwiało tą równowagą. Firmy budują ogromne centra danych. Podpisują z wyprzedzeniem kontrakty warte wiele milionów dolarów.Zapewnia to priorytetowe kwoty produkcyjne. Zmusza to producentów takich jak Samsung, SK Hynix i Micron do reorganizacji swoich priorytetów.
W tym nowym scenariuszu Apple nie jest już jedynym klientem zdolnym do wyznaczania standardów. Dostawcy dzielą teraz swoje moce produkcyjne pomiędzy kilku gigantów.Wszystkie z nich mają coraz większe zapotrzebowanie na pamięć. W rezultacie wywierana jest dodatkowa presja na ceny i czas dostawy.
Bezpośrednia konsekwencja jest taka Apple ma mniejsze możliwości zaabsorbowania podwyżek cen bez dostosowania ceny końcowej.Firma nadal cieszy się bardzo wysokimi marżami w porównaniu z konkurencją, ale analitycy są zgodni, że ta poduszka finansowa nie jest już wystarczająca, aby przetrwać w nieskończoność.
Z perspektywy użytkownika wszystko to sprowadza się do Decyzje dotyczące zakupu pamięci (jaka pojemność wybrać) będą bardziej istotne w kolejnych generacjach iPhone'a, zarówno ze względu na cenę wyjściową, jak i różnicę w możliwościach rozbudowy pamięci.
Biorąc pod uwagę ten scenariusz, iPhone 18 jest gotowy jeden z pierwszych modeli, który widocznie odzwierciedla nowy koszt pamięciJeśli przewidywania JPMorgan i Morgan Stanley okażą się bliskie rzeczywistości, to kolejna duża modernizacja telefonu komórkowego Apple'a nie będzie mierzona tylko liczbą aparatów czy mocą, ale także tym, ile użytkownik będzie skłonny zapłacić za każdy dodatkowy gigabajt.
